czwartek, 23 czerwca 2011

Taka sobie ja

Zostałam zaproszona przez Agnes do podzielenia się kilkoma ciekawostkami o sobie ze światem :)

Postaram się Was za długo nie zanudzać :)
Asia, zwana Dżoaną lub Aś. Nie przepadam za swoim imieniem, ale co począć. Rocznik '87.
Jestem niedoszłą panią psycholog, którą kiedyś może jeszcze zostanę, jeśli fundusze mi na to pozwolą. Póki co jestem księgarzem, pracuję sobie w Matrasie i użeram się z klientami. A tak serio - klienci to najlepsza część tej pracy, uwielbiam z nimi rozmawiać, doradzać im i słuchać ich historii, z których czasami można dowiedzieć się naprawdę ciekawych rzeczy. Zdarzają się oczywiście też klienci zabawni, dlatego zastanawiam się czy nie założyć drugiego bloga, na który wrzucałabym scenki z życia księgarza :) Może mi doradzicie? Komuś by się chciało to czytać? :)
Z powodu pracy, a konkretniej z powodu otwierania nowej księgarni nie było mnie tutaj ostatnio za wiele. Niestety byłam codziennie tak zmęczona, że nie byłam w stanie czytać a co dopiero pisać. Teraz mam nadzieję, że się wszystko unormuje i będę miała czas na życie, to blogowe też :)
Mieszkam w najpiękniejszym mieście w Polsce - Wrocławiu. Pokochałam to miasto od pierwszego wejrzenia i nie wyobrażam sobie siebie gdziekolwiek indziej.

Moją pasją są oczywiście książki, ale poza nimi mam ich jeszcze kilka.

Muzyka. Nie wymienię Wam ani ulubionego gatunku ani wykonawcy, bo ciężko wybrać tylko jeden. Słucham szeroko pojętego rocka, reggae, ragga, rapu, industrialu. Kilka ulubionych zespołów: Nine Inch Nails, Oomph!, Jamal, Tool, Creed, Moonspell, Three Days Grace, Pokahontaz, Timbaland, Placebo, Fokus. A to pewnie tylko połowa tego, co bym tu wypisała, gdybym się dłużej zastanowiła.

Ponad to jestem uzależniona od kawy, papierosów i seriali. Niekoniecznie w tej kolejności. Bez kawy nie funkcjonuję i snuję się jak zombie. Papierosy palę, bo lubię, najwięcej w pracy. A seriale to miłe umilenie wieczoru w momencie, kiedy nie mam już siły na coś innego. Najlepsze seriale ever to Six feet under, Twin Peaks, That '70s Show, Allo Allo.
Z emitowanych obecnie to House, Dexter, Desperate Housewives, True Blood, Pretty Little Liars, Merlin, Supernatural, Grey's Anatomy, Camelot, The killing. A to i tak nie wszystkie ;D
I ostatnio ubolewam, że mi zakończyli emisję Life Unexpected i Lie to Me.

And last but not least: Freestyle Motocross
To jest to, co sprawia, że poziom adrenaliny leci mi pod sufit i zostaje tam na dłuższy czas. Są tricki, które oglądam po raz setny i nadal mam szczękę na podłodze z wrażenia. Uwielbiam te kilka sekund, kiedy zawodnik jest 15 m nad ziemią i łamie wszystkie prawa fizyki :) Gdybym miała na to fundusze jeździłabym pewnie na wszystkie zawody, póki co marzy mi się pojechać na Red Bull X-Fighters, w sierpniu tego roku znowu będą w Polsce. Mam nadzieję, że tam będę. Ciężko mi powiedzieć dlaczego akurat taka a nie inna pasja. Zawsze lubiłam motocykle, a w pewnym momencie odkryłam FMX i wiedziałam, że to jest to. Gdyby ktoś nie wiedział co to pokażę może jakiś filmik. Myślę, że ostatni wyczyn mojego ukochanego Travisa Pastrany nadaje się doskonale jako przykład. Jest to podwójne salto w tył, zrobione przez dwie osoby idealnie synchronicznie. Dodam że jest to baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo trudne :)
http://www.youtube.com/watch?v=eTP5ei3xIfQ

Ale dla Travisa słowo 'trudne' nie istnieje ;] Travis jest moim idolem i w ogóle mistrzem dla mnie. Facet, który ma 199 żyć, z czego dobrą połowę już wykorzystał. A ma dopiero 28 lat. Jest absolutnie najlepszym przykładem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych, bo kiedy ma się na coś ochotę to wystarczy pójść i to zrobić. Nie ważne, że się przy tym połamie kilka kości. Bywa. Takim sposobem wyskoczył z samolotu bez spadochronu, w samych bokserkach, z puszką red bulla i tekstem 'mam nadzieję, że to naprawdę działa' ;D Albo skoczył na motocyklu do wielkiego kanionu. O nim mogłabym pisać i pisać, więc może już wystarczy ;D

Cóż by tu jeszcze dodać.
Zawsze mam głowę pełną marzeń, ale nigdy planów. Moje najdalsze plany sięgają jutra, najważniejsze jest to, co tu i teraz. Przecież nie wiem czy jest jakieś jutro. Wychodzę z założenia, że jeśli ma mnie szlag trafić to trafi, jeśli za 20 lat to super, a jeśli jutro to nie ma co marnować czasu na zamartwianie się pierdołami i planowaniem dalekiej przyszłości zamiast zająć się dniem dzisiejszym.
Najbardziej na świecie kocham moją rodzinę w postaci Mamy, Taty, Siostry i Siostrzenicy. Tą ostatnią pewnie rozpieszczam do granic możliwości, ale przecież od tego są ciocie :) No i mojego królika też w sumie kocham :) Nazywa się Bakszisz, jest rasy lew i jest bardzo kochany i wesoły :)
Pozytywnie nastawiona do życia i świata, mimo rozczarowań nadal wierzę w ludzi. Miewam swoje dziwne fazy i ataki głupawki, szczególnie wtedy, kiedy nie powinnam ich mieć :) Ot, taka sobie ja :)
 
Do zabawy zapraszam każdego, kto jeszcze o sobie nie pisał a ma na to ochotę :)

17 komentarzy:

  1. Proszę, proszę:)). Ile nowinek i ciekawostek:D. Zaskoczyłaś mnie. Kilka punktów mamy wspólne:). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Desperate Housewives - to jeden z lepszych seriali :)
    Co do muzyki to też mamy wiele wspólnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie lubię swojego imienia :P I mówią na mnie Dżoana, choć częściej Dżony :)
    Ja chętnie zostanę czytelnikiem nowego bloga :)
    Ojej a ja bym chciała w listopadzie na Red Bull BC One, czyli pojedynek Bboyów... I to tak blisko, bo w Moskwie!
    No i obie mamy zainteresowania, o których możemy porozmawiać z wąskim gronem znajomych :P

    OdpowiedzUsuń
  4. A ten skok... Wow! :D
    Aaa ten bez spadochronu już kiedyś widziałam, bo był czas, że maniakalnie oglądałam filmiki ze skoków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesującą osobą jesteś :) A jeśli chodzi o bloga księgarza, jestem ogromnie za!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasandra - A których punktów? :)

    Toska - Fakt, po tylu sezonach Desperatki nadal trzymają poziom :)

    Zaczytana w chmurach - No tego bloga to założę jak będę miała chwilę i jakiś super cytat na początek :)
    A na BC One też bym w sumie mogła iść ;D Zresztą, ja bym mogła na połowę imprez organizowanych przez Red Bulla jeździć tylko kasę na to trzeba mieć ;]
    I ten skok - no wow :) Jak to pierwszy raz zobaczyłam to siedziałam chyba przez 5 minut z rozdziawioną buzią ;D Takie rzeczy to tylko Travis ;D A to był Nitro Circus Live gdzie oni ten skok wykonali a ja cały weekend wtedy ryczałam że mnie tam nie ma ;D Bo wiedziałam, że się będzie działo, ale do Las Vegas to jednak trochę daleko ;]
    No i masz rację z tym wąskim gronem znajomych - u mnie większość nie rozumie czym się tak jaram, a zawsze fajnie posiedzieć i z kimś pooglądać zawody czy coś.

    Kasia - Dzięki :) A bloga założę i poinformuję Was o tym tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak skończę prasować, to wrócę do tekstu o Tobie, a póki co:
    Pociesze Cię, że przez najbliższe 17 dni ani jednej ksiązki nie przeczytam. No, w porywnie jedną. wiec nie łam się! jeszcze mnie przegonisz!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Joanna to piękne imię. Gdy byłam młodsza (ale taka naprawdę mała, jeszcze w szkole), też go nie lubiłam. Teraz lubię. Ma tyle zdrobnień, tyle odcieni czułości można nimi wyrazić:))) Bardzo lubię swoje imię.

    Ale chciałam napisać, że zazdroszczę Ci pracy. Czy wolno wam pożyczyć sobie książkę do czytania?

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja poprosze o ten drugi blog ;) Uwielbiam czytac scenki z zycia wzięte ;) Moze wyjdzie Ci z tego ksiażka pokroju "Taksiarska ballada"?

    OdpowiedzUsuń
  10. bloga o klientach jestem ciekawa i już ustawiam się w czytelniczej kolejce :) a prócz tego podzielam pasję do serii i także boleję nad końcem life unexpected.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem jak najbardziej za utworzeniem nowego bloga ze scenkami z księgarskiego życia. Uwielbiam taki humor z życia wzięty. A poza tym mam prośbę - zamieść kiedyś przy okazji zdjęcie swojego króliczka, musi być przeuroczym stworzonkiem (tak, mam odchył na wszystko, co żywe, milusie i puchate;)).

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tymi głupawkami mam tak samo, zdarza mi się śmiać w najmniej odpowiednich momentach, co często spotyka się z dziwnym odbiorem... Za blogiem o scenkach z księgarni jestem 100 razy na TAK. Zwłaszcza, że takiego bloga jeszcze nie było :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kalio - No ja kiedyś też bardziej nie lubiłam swojego imienia, teraz już tak mniej :)
    I tak, wolno nam pożyczać książki :)

    Pisanyinaczej - No to jak tylko jedna rzecz się nie podoba to i tak nie jest źle :)

    Lena - No właśnie muszę się zebrać i założyć tego bloga, bo mam mega cytat na początek ;D

    Varia - Blog będzie :) A Life unexpected szkoda, że skończyli kurczę, ale przynajmniej finał zrobili w miarę na poziomie :)

    Moreni - Zdjęcie króliczka jak najbardziej zamieszczę :)

    Sylvia - Nooooooo, ja uwielbiam jak generalnie wszyscy wokoło deprecha bo coś się schrzaniło czy coś a ja nagle wybucham śmiechem i nie mogę przestać ;D
    A blog będzie :) W sumie zaraz wychodzę do pracy, więc teraz już nie zdążę, ale jak nie będę zbyt padnięta to postaram się wieczorem go ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
  14. załóż drugi blog, jestem ciekawa tch historyjek :)

    o Travisie to już wiem z FB i normalnie szok :D bo nie często zdarza się, że kobiety uwielbiają takie sporty, nie wiem czemu ale ja od jakiegoś czasu dostaję dreszczy jak słyszę motocykl :D i przyznaję, że jak byłam na pokazie driftu (czy jak to się tam mówi) M.Polody to byłam zachwycona, wiem, że nie można tego porównywać ale minimalnie w tym podobne jesteśmy :)

    palisz?????????? no co ty???!!! ja sobie popalam ale to tylko od czasu do czasu ;) kawę też uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam, że znowu pracujesz i mieszkasz we Wrocławiu?! :O A pracujesz w tej księgarni na Świdnickiej? :D Może kiedyś wyskoczymy na kawkę? :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kawę i "Sześć stóp pod ziemią" - najlepszy serial o ludzkich charakterach i poplątanych losach...
    Może coś mi polecisz w tym stylu? Bo ja na razie tylko na ten jeden trafiłam, poza nim oglądam raczej kryminalne, a obyczajowych niewiele, bo z reguły to rozwleczone tasiemce.
    :)

    OdpowiedzUsuń