Tytuł
oryginału: A Touch of Dead
Cykl/Seria: Sookie Stackhouse
Tom: 10
Wydawnictwo: Nowa Proza
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 200
Ocena: 4,5/6
Cykl/Seria: Sookie Stackhouse
Tom: 10
Wydawnictwo: Nowa Proza
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 200
Ocena: 4,5/6
„Dotyk
martwych” to opowiadania o Sookie, które ukazywały się przy różnych okazjach.
Jedno nawet miałam okazję już przeczytać w „Krwawych powrotach”. Cieniutka,
niepozorna książeczka, do której podeszłam bez większych emocji, bo za
opowiadaniami nie przepadam. A tu miła niespodzianka, bo Harris z krótką formą
poradziła sobie naprawdę nieźle. W ciągu tych paru godzin spędzonych z książką
(bo zdecydowanie jest to lektura na jedno popołudnie) rozwiążemy sprawę
zabójstwa jednej z wróżek trojaczków, weźmiemy udział w przyjęciu na cześć
księcia Drakuli, poznamy przyczyny śmierci kuzynki Sookie, razem z czarownicą
Amelią sprawdzimy kto próbuje namieszać w interesie najlepszemu agentowi
ubezpieczeniowemu w Bon Temps oraz dowiemy się jaki prezent dostała Sookie na
Boże Narodzenie.
Sporo tego,
prawda? Dlatego właśnie obawiałam się, że nic dobrego mnie nie czeka, a
naprawdę świetnie spędziłam czas. Fakt, że wszystkie opowiadania są trochę
podobnie napisane, najpierw mamy zagadkę, potem zagrożenie a na końcu Sookie
rozwiązuje sprawę dzięki swoim zdolnościom. Na tym tle wyróżnia się jedynie
„Prezent”, gdzie Sookie bardzo miło spędza Boże Narodzenie. Jednocześnie każde
z nich zagłębia się w świat innych stworzeń paranormalnych: wróżek, wampirów,
czarownic i wilkołaków.
Ciekawe jest
też to, że każde z opowiadań jest dopowiedzeniem lub wprowadzeniem do
poszczególnych tomów serii, co stanowi ciekawe uzupełnienie znanych już
historii, ale też świetną zapowiedź tego, co jeszcze przed nami.
Jeśli
miałabym się czegoś przyczepić, to chyba tylko tego, że właściwie nic nas tu
nie zaskakuje. Dobrze się czyta, miło spędzamy czas, ale jednak nie jest to ten
sam klimat, co przy powieściach. A że nawet za bardzo na to nie liczyłam, to
rozczarowana się nie czuję, więc naprawdę szczerze mogę polecić wszystkim fanom
serii. Świetna książka na jedno popołudnie, w sam raz żeby się odprężyć po
ciężkim dniu przy książce i herbacie.
Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa MAG.
A dla Was mam losowanie :) Proszę się zgłaszać i podlinkować konkurs u siebie ;) No i w zgłoszeniu podać maila, to nam sporo ułatwi ;] Zgłaszać można się do końca lutego. Wyniki 1 marca :)



